41 online
116 total
KOCIA PSYCHA
Witaj w miejscu, gdzie logika umiera już przy wejściu, a adminem jest prawdopodobnie kot, który przypadkiem usiadł na klawiaturze i zaakceptował regulamin.
Tutaj nikt nie wie co się dzieje, ale wszyscy udają, że to część planu. Kanały powstają i znikają bez ostrzeżenia, bo ktoś (najpewniej kot) uznał, że „tak będzie zabawniej”.
Jeśli widzisz porządek to błąd systemu. Jeśli widzisz chaos to standard.
Czas działa tu dziwnie czasem mija pięć minut, a czasem ktoś nagle odkrywa, że minęły trzy godziny i nikt nie wie, co się wydarzyło pomiędzy. Najczęściej nic, ale też nie da się tego udowodnić.
Każda rozmowa może w każdej chwili zamienić się w debatę o sensie życia, a potem płynnie przejść w analizę, dlaczego kot patrzy w ścianę jakby znał odpowiedź na wszystko. Nikt jej nie zna, ale wszyscy udają, że rozumieją.
Regulamin istnieje tylko teoretycznie. W praktyce jest to jeden znak zapytania i przypuszczenie, że „nie wolno robić rzeczy, które zdenerwują kota” choć nikt dokładnie nie wie, jakie to rzeczy, więc lepiej nie robić nic.
Moderatorzy pojawiają się i znikają jak duchy systemu. Czasem ktoś dostaje rolę „admina”, ale trwa ona dokładnie tyle, ile kot potrzebuje, żeby przejść po klawiaturze w drugą stronę.
Jeśli czujesz, że coś tu nie gra to dobrze. Jeśli czujesz, że wszystko gra to jeszcze gorzej.
Tutaj nikt nie wie co się dzieje, ale wszyscy udają, że to część planu. Kanały powstają i znikają bez ostrzeżenia, bo ktoś (najpewniej kot) uznał, że „tak będzie zabawniej”.
Jeśli widzisz porządek to błąd systemu. Jeśli widzisz chaos to standard.
Czas działa tu dziwnie czasem mija pięć minut, a czasem ktoś nagle odkrywa, że minęły trzy godziny i nikt nie wie, co się wydarzyło pomiędzy. Najczęściej nic, ale też nie da się tego udowodnić.
Każda rozmowa może w każdej chwili zamienić się w debatę o sensie życia, a potem płynnie przejść w analizę, dlaczego kot patrzy w ścianę jakby znał odpowiedź na wszystko. Nikt jej nie zna, ale wszyscy udają, że rozumieją.
Regulamin istnieje tylko teoretycznie. W praktyce jest to jeden znak zapytania i przypuszczenie, że „nie wolno robić rzeczy, które zdenerwują kota” choć nikt dokładnie nie wie, jakie to rzeczy, więc lepiej nie robić nic.
Moderatorzy pojawiają się i znikają jak duchy systemu. Czasem ktoś dostaje rolę „admina”, ale trwa ona dokładnie tyle, ile kot potrzebuje, żeby przejść po klawiaturze w drugą stronę.
Jeśli czujesz, że coś tu nie gra to dobrze. Jeśli czujesz, że wszystko gra to jeszcze gorzej.
Bumped 2 hours ago